Pokazywanie postów oznaczonych etykietą było - minęło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą było - minęło. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 września 2009

Zbiórka ZZ

Zaczęłyśmy od poznania się - czekoladowe rurki, szklanka mleka i babka drożdżowa oraz sto lat dla Weroniki, specjalna śpiewana dedykacja, kredki kolorujące nadchodzące dni i wpół urwany wierszyk (mamy nadzieję że się podobały)!! Potem ustaliłyśmy co i jak było, co będzie i co jest. Popołudnie upłynęło nam w błocie po kolana, na ogromnej trampolinie, i tak chyba już będzie że przeznaczeniem Marysii jest kolano w... kto był dziś i parę ostatnich razy ten zrozumie :D. Na szczęście udało nam się wypchać nasz wehikuł zakopany w błocie, ku zdziwieniu ludzi przejechałyśmy przez Kraków z błotem we włosach, oczach, uszach, nosie itd żeby następnie oglądnąć film (niekoniecznie o patronce ;)) ćwicząc naszą podzielność uwagi (komputer odtwarzający obraz nie odtwarzał dźwięku :D). Tak więc do zobaczenia za tydzień w Parku Linowym i za dwa tygodnie na premierze... !!

poniedziałek, 4 maja 2009

A na Turbaczu śnieg :)

Wyjechałyśmy w czwartek raniutko żeby szybciutko dojść na Turbacz. Po dojechaniu do Nowego Targu a następnie do Kowańca zaczęłyśmy naszą podróż zielonym szlakiem. Szłyśmy, szłyśmy, szłyśmy a końca drogi nie było widać. W końcu po 6 godzinach naszym oczom (równie zmęczonym wypatrywaniem schroniska jak ręce, nogi i plecy) ukazał się widok cudowny - schronisko :) Miejsce typu "gleba" już na nas czekało. Jednak ze względu na nasze piękne oczy i ledwo żywe uśmiechy udało nam się zając miejsce w apartamencie :) Ugotowałyśmy więc kolację, zjedłyśmy ją i zasnęłyśmy. Noc obyła się bez żadnych niespodzianek. Rano pogoda niestety niedopisywała ale i tak chętnie poszłyśmy na grę. Wszystkie zastępy chciały zdobyć proporczyki do punktacji drużyny. Zadania nie były proste chociaż byłyśmy nienajgorzej przygotowane. Mapy azymutowe, znaki topograficzne i patrolowe, wyznaczanie północy, budowanie noszy - te i inne rzeczy nie mają już przed nami tajemnic. Obydwa proporce zdobył zastęp Źródło !! Gratulacje dla Marysi, Asi, Pauliny i Gaji :) Po grze rozpaliłyśmy ognisko i upiekłyśmy kiełbaski, a następnie zaczęłyśmy powoli schodzić zółtym szlakiem. Z małym opóźnieniem spowodowanym małym wypadkiem dotarłyśmy na Dworzec PKS i wsiadłyśmy (lub zostałyśmy wturlane - pozdrowienia dla Asi) do autobusu. Po przyjeździe na Dworzec pojechałyśmy do harcówki gdzie zostawiłyśmy plecaki a następnie w odwiedziny do Asi. Koło północy gdy zrobiłyśmy się senne wróciłyśmy do harcówki, pośpiewałyśmy trochęi poszłyśmy spać, bo o 7 trzeba było wstać. Wzięłyśmy udział w apelu Chorągwi (gratulacje dla Marysi i Oli), Mszy Św. a następnie grze hufca. Dzień zakończył się około godz. 14:00 gdy każda z nas po powrocie do domu poszła odsypiać :) Wyjazd był niezapomniany i niesamowity.

sobota, 18 kwietnia 2009

Przyjechałyśmy, zobaczyłyśmy, zdobyłyśmy

Niepołomice, Puszcza i rowery mają już przed nami coraz mniej tajemnic :) Spotkałyśmy się raniutko, dojechałyśmy do Niepołomic, a następnie zwiedziłyśmy Zamek, zabytkowy kościół oraz spróbowałyśmy tradycyjnych lodów... Potem szybciutko wypożyczyłyśmy rowery, zaopatrzyłyśmy się w mapę i pojechałyśmy... Pierwszy zjazd ze szlaku nie był najbardziej szczęśliwym pomysłem (pozdrowienia dla pomysłodawczyń :) )- błoto i moczary istnieją w Puszczy, ale za to znalazłyśmy tak bardzo wysoką jak bardzo starą drabinę zbitą z żerdek opartą o jeszcze starsze drzewo (jest to bardzo dobre miejsce do pokonania niektórych lęków :) ). Potem wróciłyśmy na szlak rowerowy i pojechałyśmy w stronę Rezerwatu Żubrów. Po drodze zatrzymałyśmy się pod dębem - tym samym pod którym ponad 200 lat temu odpoczywał sam król August II. Niestety po dojechaniu do celu okazało się że żaden żubr nie przyszedł się z nami przywitać a betonowe ogrodzenie za którym się znajdowały zwierzęta było ciężko przeskoczyć :( Wysłałyśmy więc na mur dwie najmniejsze zwiadowczynie, jednak nawet ich sokoli wzrok nie wypatrzył żadnego żubra (może gdzieś sobie poszły??). Ponieważ czas nas gonił to zrobiłyśmy w tył zwrot i wróciłyśmy do Niepołomic, a potem spóźnione ponad 3 godzinki (tak się nam dobrze jeździło!!) prosto do Krakowa :)

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Zbiórka wiosenno-wielkanocna

W czwartek 2 kwietnia spotkałyśmy się na zbiórce drużyny. Po rozpoczęciu przeczytałyśmy pewną historię...
Pewnego dnia, na placu targowym, pośród tłumu ludzi siedział niewidomy z kapeluszem na datki i kartonikiem z napisem: "Jestem ślepy, proszę o pomoc". Pewien mężczyzna, który przechodził obok niego, zauważył, że jego kapelusz jest prawie pusty, zaledwie parę groszy... Wrzucił mu parę monet, po czym bez pytania niewidomego o zgodę, wziął jego kartonik, odwrócił na druga stronę i napisał coś.... Tego samego popołudnia, ten sam mężczyzna znowu przechodził obok tego samego niewidomego i zauważył, że tym razem jego kapelusz jest pełen monet. Niewidomy rozpoznał kroki tego człowieka i zapytał go, czy to on odwrócił kartonik i co na nim napisał.... Mężczyzna odpowiedział: "nic, co nie byłoby prawdą. Przepisałem Twoje zdanie tylko troszkę inaczej". Uśmiechnął się i oddalił.... Niewidomy nigdy się nie dowiedział, że na jego kartoniku było napisane: No właśnie... co było napisane ? Naszym zadaniem było dowiedzieć się co było napisane na kartoniku a następnie znaleźć niewidomego i napisać to zdanie na jego kartoniku. Zadanie nie było proste. Każdy z trzech zastępów otrzymał mapę Podgórza z zaznaczonymi punktami na których były poszczególne wyrazy całości zaszyfrowane różnymi szyframi. Dodatkowo jedna osoba z każdego zastępu chodziła wzdłóż ulicy zaznaczonej na mapie ubrana w koszulkę na której odwrocie było też jedno słowo - część rozwiązania. Żeby nie było zbyt prosto zastęp Hohokam odczytywał słowo z koszulki Sory, zastęp Sora ze Źródła itd. Gdy odczytałyśmy całość złożyłyśmy jedno zdanie i napisałyśmy na kartoniku niewidomego a następnie udałyśmy się do harcówki. Tam okazało się że prawidłowe zakończenie historii brzmiało: "Dziś wszędzie dookoła jest wiosna, a ja nie mogę jej zobaczyć". Okazało się że najszybszy i najlepszy był zastep Hohokam, który tym samym zdobył pierwszy proporczyk w punktacji drużyny!! Gratulujemy!! Otrzymałyśmy też życzenia świąteczne oraz małe jajeczko :)